Karta Podatkowa

Top 5 najdziwniejszych podatków na świecie

Słowo „podatek” u wielu z nas powoduje grymas niezadowolenia na twarzy. Potęgują go media, które bombardują nas ostatnio informacjami nt. planów wprowadzenia kolejnych podatkowych nowości przez rząd. To wszystko sprawia, że jesteśmy tym tematem coraz bardziej zmęczeni. Dlatego dziś postanowiłam przygotować dla Was subiektywną listę najbardziej absurdalnych podatków na świecie – może to pomoże nam nieco przychylniej spojrzeć na pomysły polskiego rządu? ;) 


  1. Podatek od grillowania – mój absolutny numer 1. Wprowadzony przez rząd belgijski w 2007 roku w ramach walki z globalnym ociepleniem. Wyobrażacie sobie taki podatek w Polsce? Ja już widzę strajkujące weekendową porą tłumy ;)
  2. Podatek od słońca – podatek w wysokości 1 dolara dziennie muszą płacić turyści, którzy odwiedzają Majorkę, Minorkę oraz inne wyspy Balearów. Kiedy spoglądam za okno, myślę sobie, że wprowadzenie tego podatku w Polsce nie obciążyłoby zbytnio naszych kieszeni ;)
  3. Podatek od cienia – obowiązuje w Wenecji i dotyczy restauratorów i sklepikarzy, których nieruchomości rzucają cień na ulice miast. Weneccy przedsiębiorcy chyba najlepiej rozumieją sens stwierdzenia „bać się własnego cienia”, zwłaszcza, że muszą zań słono płacić.
  4. Podatek od słodyczy – takim podatkiem dręczy swych mieszkańców od 2009 roku Chicago. Gdyby wprowadzić go w Polsce, sklepiki szkolne by zbankrutowały... ;)
  5. Podatek od opalania – kolejny hit zza Oceanu. Obowiązuje w Stanach od 2007 roku i dotyczy osób odwiedzających solaria. Gdyby dodać do tego podatek od słońca, to już w ogóle >>nie opłacałoby się<< wychodzić z domu ;)

Dodalibyście coś do tej absurdalnej listy? ;)

Nasza GALERIA

MENU