Kadry i Płace

Rozliczenie kosmicznej podróży służbowej

Wielkimi krokami zbliża się weekend, dlatego dziś temat na rozluźnienie i chwilę odetchnienia od poważnych księgowych spraw. Czy lecąc służbowo w kosmos możesz ubiegać się o rozliczenie podróży służbowej? Amerykanie się starali... i jak im to wyszło?


Kosmiczno-księgowe anegdoty


Buzz Aldrin jest drugim człowiekiem, który stanął na Księżycu w ramach misji Apollo. Po powrocie ze owej „podróży służbowej” przedstawił voucher podróżny, czyli dokument uprawniającymi do zwrotu wydatków ponoszonych przez amerykańskich wojskowych podczas wypraw poza bazę. W owym dokumencie wypełnił wszelkie informacje dotyczące trasy podróży i według wówczas panujących stawek, uzyskać powinien około 8 dolarów dziennie na nocleg i wyżywienie w ramach delegacyjnej diety. W sumie voucher wskazywał na zobowiązanie rządu do wypłacenia Aldrinowi zwrotu ponad 33 dolarów, który po inflacji osiągnąłby dziś wartość ponad 200 dolarów.


Ciekawą historią jest również przypadek innego astronauty, który domagał się od amerykańskiego rządu wypłaty standardowej delegacji (8 centów za milę podróży) po jego powrocie z kosmicznych wojaży. Jak się jednak okazało, amerykański rząd był sprytniejszy – na wniosek astronauty odpowiedział rachunkiem za rakietę, którą wykorzystał w podróży. Rachunek opiewał na kwotę 185 milionów dolarów. Wniosek: chyba jednak nie warto zadzierać z urzędami skarbowymi.... ;)

Nasza GALERIA

MENU